
Estoński CIT od początku budził duże emocje. Z jednej strony przedstawiany był jako przełom w opodatkowaniu spółek i realne wsparcie dla inwestycji, z drugiej – krytykowany za nadmierny formalizm i ryzyko podatkowe. Po czterech latach funkcjonowania systemu i w perspektywie 2026 roku można już oceniać go nie przez pryzmat obietnic,

Estoński CIT, czyli ryczałt od dochodów spółek, który zyskał popularność jako forma uproszczonego opodatkowania, wzbudza wiele pytań praktycznych wśród przedsiębiorców i doradców podatkowych. Jedną z istotniejszych kwestii, która od początku budziła wątpliwości, jest sposób rozumienia zatrudnienia – zarówno w kontekście obowiązku ponoszenia określonych wydatków na wynagrodzenia, jak i spełnienia warunku

Estoński CIT, czyli ryczałt od dochodów spółek, wprowadzony do polskiego systemu podatkowego w 2021 roku, znacząco zmienia sposób rozliczania podatku dochodowego przez przedsiębiorstwa. Jednym z istotnych obszarów, w których model estoński może sprawiać problemy jest kwestia amortyzacji środków trwałych. W interpretacji indywidualnej Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał za prawidłowe stanowisko