W dniu 29 sierpnia 2025 r. Ministerstwo Finansów opublikowało projekt zmian w regulacjach dotyczących opodatkowania podatkiem dochodowym od osób prawnych fundacji rodzinnej. Projekt zamiast ułatwiać funkcjonowanie tego kluczowego instrumentu sukcesyjnego, wprowadza nieznaczne, ale wyczuwalne pogorszenie jego atrakcyjności podatkowej. To szczególnie rozczarowujące, gdyż środowiska firm rodzinnych od miesięcy apelują o zmiany faktycznie potrzebne i systemowo uzasadnione, a nie kosmetykę wynikającą z doraźnych potrzeb fiskusa.
Uzasadnienie projektu kontra rzeczywistość. Brak najważniejszych zmian postulowanych przez biznes rodzinny
W uzasadnieniu projektu wskazuje się, że celem proponowanych rozwiązań jest ochrona uczciwych podatników, którzy zakładają i prowadzą fundacje rodzinne zgodnie z ich właściwymi celami – zabezpieczeniem majątku, ułatwieniem sukcesji i wspieraniem działalności gospodarczej w długim horyzoncie. Jednakże treść projektu nie pozostawia złudzeń: część przepisów stoi w sprzeczności z tym deklarowanym zamiarem. Zamiast realnie wzmacniać instytucję, projektodawcy skupiają się na krótkoterminowych skutkach budżetowych, blokując jednocześnie rozwiązania, które mogłyby zapewnić spójność systemu i zwiększyć zaufanie przedsiębiorców do prawa podatkowego.
Niezmiennie bolesnym punktem jest brak możliwości wniesienia do fundacji rodzinnej udziałów lub akcji spółek objętych systemem estońskiego CIT. Oznacza to, że przedsiębiorcy korzystający z tej korzystnej formy rozliczeń są wyłączeni z transferu kluczowych aktywów do fundacji, co podważa logikę sukcesji. Kolejnym zaniedbaniem jest brak mechanizmów repolonizacji kapitału – wciąż nie przewidziano rozwiązań pozwalających na neutralny podatkowo transfer majątku z fundacji zagranicznych do polskiej fundacji rodzinnej. Tymczasem właśnie takie przepisy mogłyby realnie przyciągnąć do kraju aktywa znacznej wartości.
Nierozwiązana pozostaje również kwestia nieruchomości rolnych. Obecne ograniczenia skutecznie blokują możliwość pełnego przeniesienia majątku rodzinnego do fundacji, szczególnie w rodzinach prowadzących działalność gospodarczą związaną z rolnictwem. Brakuje także mechanizmów podatkowej neutralności przy wnoszeniu już opodatkowanych aktywów prywatnych – jak nieruchomości mieszkalne czy też gotówka. Absurd polega na tym, że przy wniesieniu ich do fundacji obciążane są one podatkiem w wysokości 15%, podczas gdy w przypadku klasycznego dziedziczenia byłyby one objęte zwolnieniem z podatku spadkowego.
Na tym tle szczególnie kontrowersyjna jest propozycja objęcia najmu krótkoterminowego opodatkowaniem w fundacji rodzinnej. Pojawia się pytanie, jak to pogodzić z atrakcyjnymi rozwiązaniami przewidzianymi dla najmu prywatnego w ramach ryczałtu. Fundacja rodzinna, która z założenia ma być miejscem gromadzenia całego majątku, staje się w tej sferze mniej konkurencyjna od zwykłych form rozliczeń, co podważa sens jej tworzenia.
Propozycje mają wejść w życie od 1 stycznia 2026 r., co rodzi poważne wątpliwości co do zgodności z deklarowanym przez rząd sześciomiesięcznym vacatio legis, a także z zasadami prowadzenia konsultacji społecznych. Sama data publikacji – tuż przed końcem wakacji i z mocą przepisów obejmujących mienie nabyte po 31 sierpnia 2025 r. – nie pozostawia złudzeń, że mamy do czynienia z kolejną odsłoną „gry w kotka i myszkę” z podatnikami.
Pozostałe zmiany
Kolejną istotną zmianą jest włączenie fundacji rodzinnej w reżim przepisów o zagranicznej jednostce kontrolowanej oraz exit tax. Tego rodzaju rozwiązania należy ocenić jako zasadne. W naturalny sposób ograniczają one pole do agresywnej optymalizacji i zapewniają spójność systemową – skoro fundacja może posiadać aktywa za granicą, powinna podlegać takim samym zasadom jak inne podmioty transferujące majątek poza Polskę. W tym zakresie propozycje MF wydają się uzasadnione i odpowiadają na realne ryzyka podatkowe.
Kontrowersje budzi natomiast wprowadzenie 36-miesięcznego okresu lock-up w stosunku do każdego mienia nabytego lub otrzymanego przez fundację rodzinną od jakiegokolwiek podmiotu. Nowe przepisy sprawiają, że fundacja sprzedająca nieruchomość wniesioną przez fundatora zostanie obciążona CIT, nawet jeżeli fundator posiadał ją przez wiele lat i sam, sprzedając ją bezpośrednio, nie zapłaciłby podatku. Wątpliwości potęguje fakt, że okres ten liczony jest od końca roku, w którym fundacja nabyła mienie, co w praktyce oznacza nawet cztery lata „zamrożenia” aktywów. Dodatkowo niezrozumiałe pozostaje, dlaczego akurat w przypadku fundacji przewidziano 36 miesięcy, skoro w innych regulacjach, np. dotyczących podatkowych grup spółek, stosuje się okresy 24-miesięczne. W efekcie fundacja rodzinna staje się mniej elastyczna i podatkowo bardziej ryzykowna niż klasyczne rozwiązania sukcesyjne.
Idąc dalej, projekt wprowadza również szczególne regulacje dotyczące opodatkowania przychodów z najmu i dzierżawy nieruchomości mieszkalnych oraz budynków o funkcji mieszkalnej. Fundacja zachowa zwolnienie z CIT tylko wtedy, gdy wynajem będzie prowadzony bezpośrednio przez fundację i wyłącznie na cele mieszkaniowe. Co więcej, to na fundacji będzie spoczywał ciężar dowodu wykazania spełnienia tych warunków. Taka konstrukcja stoi w sprzeczności z celem fundacji rodzinnej określonym w art. 2 ustawy, jakim jest gromadzenie i ochrona całego majątku rodzinnego. Wprowadzanie dodatkowych barier i obostrzeń de facto utrudnia pełne przenoszenie majątku do fundacji, podczas gdy intencją ustawodawcy powinno być właśnie uproszczenie i neutralność podatkowa do momentu wypłaty świadczeń na rzecz beneficjentów.
Za trafne należy zaś uznać doprecyzowanie, że zwolnienie z CIT nie obejmuje przychodów ze świadczenia usług zakwaterowania, w tym działalności hoteli, pensjonatów czy domków turystycznych. Tym samym kończy się okres interpretacyjnych wątpliwości. Rozwiązanie to jest zgodne z ideą fundacji rodzinnej jako podmiotu pasywnego, gromadzącego i zarządzającego majątkiem, a nie prowadzącego bieżącą działalność operacyjną.
Nadto, projekt przewiduje również brak zwolnienia podatkowego w przypadku, gdy fundacja wynajmuje przedsiębiorstwo, zorganizowaną część przedsiębiorstwa lub jakikolwiek składnik majątku służący prowadzeniu działalności przez fundatora, beneficjenta lub podmiot powiązany kapitałowo powyżej 5%. Ta regulacja ma charakter neutralny – trudno ją uznać za nadmierną, ale nie rozwiązuje też żadnych kluczowych problemów sukcesyjnych. Podobnie ocenić należy wyłączenie ze zwolnienia przychodów z udziału w spółkach osobowych i innych podmiotach transparentnych podatkowo. Zmiana ta jest zasadna, gdyż ogranicza pole do nadużyć i unikania opodatkowania z wykorzystaniem struktur wielopoziomowych.
Oprócz tego, projekt rozszerza katalog ukrytych zysków o pożyczki udzielane podmiotom powiązanym, a także o sytuacje ich przedawnienia lub umorzenia. To rozwiązanie również należy ocenić pozytywnie – zamyka ono pole do sztucznego transferowania środków z fundacji do beneficjentów pod pozorem transakcji finansowych. Dzięki temu instytucja fundacji rodzinnej zyskuje na wiarygodności i lepiej spełnia swoją funkcję sukcesyjną.
Podsumowanie – krok do przodu, dwa kroki wstecz
Analizując projekt z 29 sierpnia 2025 r., trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z mieszanką regulacji potrzebnych i racjonalnych oraz takich, które nie tylko komplikują system, ale wręcz podważają atrakcyjność fundacji rodzinnej jako narzędzia sukcesyjnego. Z jednej strony zasadne jest doprecyzowanie przepisów dotyczących CFC, exit tax, działalności hotelarskiej czy też spółek transparentnych. Z drugiej jednak strony, wprowadzenie nadmiernego lock-up na cztery lata oraz obostrzenia dotyczące najmu nieruchomości mieszkalnych wyraźnie stoją w sprzeczności z celem ustawy o fundacji rodzinnej. W efekcie fundacja, zamiast stawać się stabilnym i konkurencyjnym rozwiązaniem dla polskich firm rodzinnych, ponownie zyskuje wizerunek konstrukcji ograniczanej przez fiskusa i podporządkowanej krótkoterminowym interesom budżetowym.
Praktyczne informacje o fundacji rodzinnej znajdziesz w kursie https://platforma.ikidp.pl/courses/jak-prowadzic-fundacje-rodzinna-podatki-rachunkowosc-dokumenty/
Redaktor prowadzący

Adrian Szydlik
Radca prawny, entuzjasta rozwiązań edukacyjnych w prawie i podatkach
Właściciel Kancelarii AS Legal&Tax, platformy z kursami online dla studentów prawa ,,Prawo dla Ciebie” oraz współwłaściciel centrum szkoleń ,,S&G Akademia”. Z Instytutem Księgowości i Doradztwa Podatkowego współpracuje od 2023 roku, odpowiada za dobór tematyczny publikowanych treści, aktywnie wspiera proces ich powstawania i publikowania. LinkedIn
Redaktor naczelny

prof. Adam Mariański
Przewodniczący Rady Programowej Instytutu Księgowości i Doradztwa Podatkowego
Lider i założyciel Mariański Group oraz Instytutu Księgowości i Doradztwa Podatkowego. Doświadczony doradca polskich firm rodzinnych, w tym także w procesie sukcesji biznesu, współtwórca ostatecznej wersji ustawy o fundacjach rodzinnych. Najlepszy w Polsce doradca podatkowy w dziedzinie podatku dochodowego według 13. ,14. oraz 17. edycji rankingu „Rzeczpospolitej”. Specjalizuje się w sukcesji podatkowej, fundacji rodzinnej, podatkach dochodowych, kontrolach i postępowaniu podatkowym oraz w ochronie praw jednostki w prawie podatkowym i planowaniu podatkowym. LinkedIn